Temat grzybów podczas ciąży jest dosyć kontrowersyjny i budzi wiele wątpliwości. Z różnych źródeł pochodzi wiele sprzecznych informacji, dlatego też ciężarne kobiety często wykluczają grzyby ze swojej diety. Czy jest to słuszne podejście? Postaramy się trochę przybliżyć ten temat i sprawdzić, czy faktycznie tak powinno być. Już teraz możemy stwierdzić, że niejedzenie grzybów „dla bezpieczeństwa” jest błędnym podejściem.

Co dostarczają grzyby?

Grzyby dostarczają wiele cennych składników. Znajdziemy w nich m.in. żelazo, które chroni kobiety w ciąży przed anemią oraz zmniejsza ryzyko przedwczesnego porodu. Selen wpływa na prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Wspomagają także rozwój dziecka poprzez dostarczenie sporej ilości witamin z grupy B. Kurki zawierają szczególnie dużo witaminy A (karoten).

Jakie grzyby jeść?

Przede wszystkim, należy wybierać tylko i wyłącznie te grzyby, których pochodzenia jesteśmy pewni. Dla kobiet w ciąży szczególnie są polecane te grzyby, które mają ciemne zabarwienie, jak np. Boczniaki. Zawierają one sporą dawkę kwasu foliowego, który jest ważny podczas trwania ciąży. Za te najbardziej bezpieczne uznaje się kurki i pieczarki, a te również są obfite w składniki odżywcze.

Skąd strach przed grzybami w ciąży?

Prawdopodobnie dlatego, że w ciąży uważa się na wszystkie bodźce dużo bardziej. Jeżeli jest szansa zatrucia, a tak mogłoby się zdarzyć, jeśli ktoś się nie zna na grzybach, to podświadomie raczej staramy się unikać takich produktów, które teoretycznie mogłyby nam zaszkodzić w jakikolwiek sposób.

Jest jeszcze sporna kwestia dotycząca trawienia białka, które zawierają grzyby. Jest ono pochodzeniem pośrednim pomiędzy zwierzęcym, a roślinnym. Z pewnością to nie same grzyby są ciężkostrawne, ale sosy na bazie śmietany i innych ciężkostrawnych składników.